Tym razem zimowo ... weekendowy kulig, Koniaków... tak nawiasem pierwszy raz w kuligu jechałem "furą" (fura - czyt. wóz na kołach ciągnięty przez kónie).
No i później spacer ... jak to dobrze wrócić w góry...
Tym razem sięgając do "szuflady" natknąłem się na zeszłoroczny urlop :) ale fajnie było, może to było morze, a może coś jeszcze... no to ruszamy Bałtyk 2010, a dokładnie Rowy